poniedziałek, 14 lutego 2022

W. Lipoński, Dzieje kultury europejskiej. Renesan


Ta książka nie jest kolejnym zwykłym, banalnym podręcznikiem ogólnikowo omawiającym wybrane zagadnienia kultury renesansowej. To monumentalne dzieło, w zamierzeniu mające omawiać ją w całym jej spektrum. Wojciech Lipoński opowiada nie tylko o tym, co oczywiste, lecz także o zjawiskach często pomijanych, nieuwzględnianych poza opracowaniami specjalistycznymi.

Autor rozszerza ramy chronologiczne kultury renesansowej, wybiegając w epokę wcześniejszą, do protorenesansów (mniej więcej od połowy XIV w.), a także włączając w zakres swoich zainteresowań nurty sięgające połowy wieku XVII. Rozszerzeniu ulegają także ramy geograficzne. Renesans Lipońskiego to nie tylko Italia, ale też te regiony Europy, które bardzo często traktowane są po macoszemu i w opracowaniach epoki bywają pomijane (por. Lucien Febvre, Henri-Jean Martin, Narodziny książki, Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa 2014). Sztuka renesansowych Włoch nie zajmuje tu nawet centralnego miejsca.

To olbrzymie dzieło, napisane z wielką akrybią, nie jest wolne od lapsusów, literówek, pomyłek w datach rocznych, w pewnych fragmentach bywa chaotyczne, a ogrom omawianego materiału sprawia, że sam Autor zaczyna się w nim gubić. Niestety zdarzają mu się także poważne błędy merytoryczne. Pisałem już o tym na mojej stronie na FB, trzeba jednak wspomnieć jeszcze o innych przykładach.

I tak W. Lipoński różnie atrybuuje autorstwo jednej z najbardziej tajemniczych książek w dziejach ludzkości: Hypnerotomachia Poliphili. W jednym miejscu jako autora tekstu wskazuje dominikanina Francesca Colonnę (s. 119; atrybucja taka jest na ogół podzielana przez badaczy), w innym jednak pisze, że autorem tego działa był Faustino Perisauli, „skromny kapłan i wychowawca dzieci księcia Francesca Colonny” (atrybucja taka nie ma żadnego uzasadnienia i jest niespotykana; indeks osobowy książki wskazuje, że według Lipońskiego tajemniczy dominikański mnich oraz książę obdarzony gromadką dzieci to jedna i ta sama osoba; s. 352). Antonina de Bourbon-Vendôme, matka Marii de Guise, żony Jakuba V króla Szkocji, sama będąc żoną księcia Gwizjusza nigdy oczywiście nie była królową Francji (jak twierdzi Lipoński na s. 494). Na stronach 547-549 otrzymujemy stosunkowo obszerny opis „festynu na Polach Złotogłowia”, czyli spotkania Henryka VIII z Franciszkiem I, nie dowiadujemy się jednak w zasadzie, w jakim celu spotkanie tych monarchów zostało zaaranżowane.

Na całości dzieła niekorzystnie odbija się brak merytorycznego przygotowania Autora, anglisty i historyka kultury, znanego z takich publikacji, jak „Narodziny cywilizacji Wysp Brytyjskich”, „Dzieje kultury brytyjskiej”, „Historia sportu” czy „Encyklopedia sportów świata”. Poszczególne zagadnienia konsultowane były z doradcami (lista opiniodawców liczy 13 nazwisk), wydaje się jednak, że zabrakło merytorycznego nadzoru nad całością pracy.

Warto dokładniej przyjrzeć się owej liście konsultantów. Otóż Krzysztof Vorbrich „As the first in the history of Polish sailing he has sailed single-handed 14 feet racing dinghy along the coasts of Black Sea, Adriatic, Thames &Humber Esturary. Has five academic diplomas:MSc Physics,MSc Astronomy,MA English literature,PhD Physics,PhD English literature. The only one in Poland with the separate academic diplomas in Physics, Astronomy & in English. He holds the Rank of Ocean Going Yacht Master which is the highest in the Word” (pisownia oryginalna). Ponadto mamy tu literaturoznawców, historyków sztuki, inżyniera, muzykolożkę i zaledwie jednego historyka, Rafała Prinke (który, jak się domyślam, konsultował fragmenty dotyczące renesansowej alchemii).

Ze względu na rozległość problematyki, zagadnienia szczegółowe traktowane są często dość pobieżnie. Niejednokrotnie razić mogą uproszczenia. Nie ma tu pogłębionych syntez poszczególnych zagadnień. Te zostały jedynie wypunktowane i skrótowo podsumowane (nie zawsze trafnie). Choć na pierwszy rzut oka niełatwo wskazać problem, który nie został w tym dziele choćby zasygnalizowany, to jednak mamy do czynienia również z takimi brakami. Przede wszystkim Wojciech Lipoński nie poświęcił ani słowa rozwojowi sztuki wojennej, artylerii czy architektury wojskowej w XVI w. To niezwykle istotny element epoki i brak ten jest zadziwiający tym bardziej, że Lipoński omawia przecież m.in. „Rozwój dyscyplin naukowych, myśli technicznej, ekonomicznej i rolniczej”.

Mimo wszystko wspomniane błędy i braki konstrukcyjne pracy nie umniejszają jej wartości jako uniwersalnej panoramy kultury renesansowej w różnorodnych jej aspektach i odcieniach. Każdy czytelnik znajdzie w tym ogromie materiału coś nowego i interesującego. Podejmując studia nad historią Europy XVI w. można potraktować to kompendium jako swego rodzaju punkt startowy czy też punkt odniesienia, który pomoże nam orientować się w kierunkach, w jakich powinniśmy podążać we własnych badaniach. Tekst jednak należy czytać krytycznie, w związku z czym niestety nie może on pełnić roli podręcznika dla niespecjalistów.

W. Lipoński, Dzieje kultury europejskiej. Renesans, Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN, 2021

piątek, 11 lutego 2022

Płód w mumii kobiety, czyli humbug


„Wiosną zeszłego roku media na całym świecie obiegła sensacyjna informacja o odkryciu płodu w mumii kobiety, zdeponowanej w Muzeum Narodowym w Warszawie. Autorzy tego odkrycia z zespołu Warsaw Mummy Project stwierdzili, że w chwili śmierci kobieta była w 26-30 tygodniu ciąży, zatem na początku trzeciego trymestru, a płód nie został wyciągnięty podczas procesu balsamowania – w przeciwieństwie do wnętrzności kobiety, które usunięto przez nacięcie po lewej stronie jamy brzusznej. Zaobserwowali poza tym, że zmumifikowany płód miał połamane kości (nie widać tego na opublikowanych radiogramach) i składał się z dwóch części, co miało być wynikiem pośmiertnego uszkodzenia miednicy kobiety”.


Odkrycie to zostało zakwestionowane i wydaje się, że nie uda się go obronić.


Czytaj: https://archeowiesci.pl/mumia-z-kiszonym-plodem/

Medal "Plus ratio quam vis" dla Prof. Svena Ekdahla


"Prof. Sven Ekdahl otrzymał jedno z najwyższych odznaczeń przyznawanych przez Uniwersytet Jagielloński za badania nad stosunkami polsko-krzyżackimi w średniowieczu, w tym w szczególności nad bitwą pod Grunwaldem, wzorową edycję jednego z najważniejszych dzieł Jana Długosza, Banderia Prutenorum oraz promocję historii Polski w nauce światowej".

https://www.uj.edu.pl/wiadomosci/-/journal_content/56_INSTANCE_d82lKZvhit4m/10172/149828202

Międzynarodowy Dzień Kobiet i Dziewcząt w Nauce


Z okazji Międzynarodowego Dnia Kobiet i Dziewcząt w Nauce wszystkim Koleżankom zajmującym się prowadzeniem badań naukowych, szczególnie oczywiście w naukach humanistycznych, życzymy wielu sukcesów, nigdy niezaspokojonej ciekawości, wciąż nowych pytań i poszukiwania na nie odpowiedzi, niegasnącego płomienia pasji, inwencji twórczej, poczucia sensu, a także wzajemnej życzliwości oraz wsparcia.

środa, 9 lutego 2022

"Aliens in Art"


W sierpniu 2019 r. pisałem o dziełach sztuki dawnej, które – według pewnych interpretatorów – stanowią wskazówki dotyczące wizyt przybyszów z Kosmosu na naszej planecie. Okazuje się, że w 2020 r. ukazała się poświęcona tej problematyce książka.


"Aliens in Art" to opracowanie poświęcone dziełom sztuki, które według niektórych interpretacji świadczą o obecności obcych istot na Ziemi od czasów prehistorycznych aż do XIX wieku.


W ciągu ostatnich kilku dekad w przestrzeni publicznej coraz liczniej pojawiają się reprodukcje rzeźb, malowideł, graffiti i artefaktów, w których niektórzy interpretatorzy widzą istoty lub przedmioty, urządzenia lub maszyny pochodzące spoza Ziemi. Równocześnie rośnie liczba tych, którzy poszukują racjonalnych wyjaśnień dla rozwikłania domniemanych tajemnic otaczających tego rodzaju przedstawienia, których nauka akademicka nie jest w stanie przekonująco i ostatecznie zinterpretować.


Autorzy, Walter Ceccarelli i Stefano Liberati, zbadali wiele dzieł, które wydają się przedstawiać istoty pozaziemskie lub niezidentyfikowane obiekty, tj. rzeźby, obrazy, grafiki, a także petroglify, geoglify, graffiti i malowidła ścienne, które przedstawiają jako całość lub w niektórych szczegółach tematy interpretowane jako dowody obecności istot pozaziemskich na Ziemi w przeszłości.


Komentując te dzieła, a także dokonując identyfikacji historycznej i geograficznej poszczególnych badanych eksponatów, bez wyrażania osobistych sądów, autorzy referują tezy wysuwane za i przeciw identyfikacji przedstawianych obiektów jako istot obcych lub UFO oraz ich przynależności do świata ziemskiego, boskiego lub pozaziemskiego.


Bogato ilustrowana książka nie jest jedynie zbiorem reprodukcji, ale poświęca wiele miejsca ich artystycznej analizie, która ma na celu wzbudzenie nie tylko ciekawości, ale także historycznego i kulturowego zainteresowania "palącym" i pod wieloma względami kontrowersyjnym tematem, pozostawiając czytelnikowi wybór najbardziej według niego prawdopodobnej interpretacji.


Opis na podstawie: http://www.lagazzettadellantiquariato.it/2020/07/15/aliens-in-art-presenze-aliene-nellarte-dal-paleolitico-al-xix-secolo/

sobota, 5 lutego 2022

Bibliotheca Corviniana Virtualis


W ostatnich dniach dzięki inicjatywie partii rządzącej (która, przypomnijmy, chce oddać Węgrom bezcenny XV-wieczny rękopis znajdujący się obecnie w Toruniu) wielu Polaków usłyszało o bibliotece króla Macieja Korwina. Warto przy tej okazji zajrzeć na stronę internetową, poświęconą tejże kolekcji.

piątek, 4 lutego 2022

Czy Polska odda cenny średniowieczny rękopis?

 


"Do Sejmu wpłynął poselski projekt ustawy dot. przekazania na rzecz Węgier kodeksu pergaminowego, manuskryptu powstałego w II poł. XV w.
 
Przedstawicielem wnioskodawców został poseł Piotr Babinetz (PiS).
 
Jak wyjaśniono, celem projektowanej ustawy jest umożliwienie przekazania przez Rzeczpospolitą Polską na rzecz Węgier kodeksu pergaminowego "Epistola de laudibus augustae bibliothecae atque libri quatuor versibus scripti eodem argumento ad serenissimum Mathiam Corvinum Panoniae regem" (tłum. "List do Najjaśniejszego Macieja Korwina, króla Panonii, o pochwałach dostojnej biblioteki i księgach czterech wersetów napisanych na ten sam temat" - PAP). Manuskrypt powstał w II poł. XV w., a jego autorem jest Naldus Naldius, pochodzący z Florencji humanista i pisarz doby renesansu, działający na dworze króla węgierskiego, Macieja Korwina. Karty kodeksu zdobią wysokiej klasy iluminacje florenckiego miniaturzysty Attavantego degli Attavantiego. Dzieło pozostaje obecnie w zbiorach Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej – Książnica Kopernikańska w Toruniu."
 
 
 
Na temat biblioteki króla Macieja Korwina zob. zbiór tekstów w moim przekładzie.