wtorek, 3 września 2019

Władza o polskich naukowcach

Nie najnowsza, jednak bulwersująca wypowiedź przedstawiciela obecnej władzy, prof. Andrzeja Waśki, literaturoznawcy i historyka kultury, dotycząca nie tylko historyków, lecz w ogólności polskiego środowiska naukowego oraz całej Universitas. Prof. Waśko najpierw przedstawia swoją wizję studium historii we współczesnej Polsce:

„Historia, która w latach 90. była wśród młodzieży najbardziej znienawidzonym przedmiotem szkolnym odrodziła się dzisiaj, w na różnych poziomach kultury, także w kulturze popularnej w sposób widoczny dla wszystkich. W księgarniach (tych, które ocalały) najlepiej sprzedają się dziś książki historyczne. Wróciła też moda na klasyczne studia historyczne, którym w epoce procesu bolońskiego i humanistycznych „modnych bzdur” stosunkowo najlepiej udało się zachować przyzwoity poziom, i które ostatnio rozwijają się pod każdym względem. Ale pierwszym impulsem, który doprowadził do tego odrodzenia historii nie była teoria, tylko praktyka; ten impuls nie wyszedł z uniwersytetów, tylko z kultury popularnej – z zaangażowania młodzieży w grupy rekonstrukcyjne. Siłą grup rekonstrukcyjnych w porównaniu z nauczaniem szkolnym jest to, że proponują aktywność i praktyczne działanie w grupie koleżeńskiej. W zabawie nawiązują się więzi międzyludzkie, nadwątlone w zreformowanej szkole, i pojawia się ciekawość przeszłości, którą zaspakaja sięgnięcie po książkę”.

Następnie zaś przechodzi do analizy sytuacji edukacyjnej Polaków:

„Polacy o wykształceniu podstawowym i zawodowym okazali się silniejszym elementem społecznym niż cała wielka rzesza magistrów. Ci, którzy nie studiowali, nie mieli bowiem okazji zarazić się tak głęboko post-marksistowskim wartościowaniem i modnymi sloganami nowej lewicy. Ponieważ ostoją tego typu myślenia po latach PRL-u pozostały uniwersytety i środowiska opiniotwórcze, wychowankowie tych środowisk i ich satelici przesiąkli fałszywą ideologią w znacznie większym stopniu niż tak zwani ludzie prości”.

Są to słowa uwłaczające całej polskiej nauce. Całość do przeczytania na portalu Arcana: www.portal.arcana.pl/Arcana-126-subkultura-elit-oczami-prof-andrzeja-waski,4413.html

Prof. Andrzej Waśko jest członkiem Rady Programowej Prawa i Sprawiedliwości oraz doradcą Andrzeja Dudy: https://www.prezydent.pl/kancelaria/nrr/sklad/sekcje/edukacja-mlode-pokolenie-sport/andrzej-wasko/

środa, 21 sierpnia 2019

Oprawy introligatorskie

Odebrane od introligatora, w solidnych i pięknych nowych oprawach, zadbane i uratowane. Koszt, co prawda, spory, ale satysfakcja jeszcze większa. I pewność, że zostały zabezpieczone na kolejne 100 lat.

środa, 14 sierpnia 2019

"Liber chronicarum cum figuris" Hartmanna Schedla

"Liber chronicarum cum figuris" Hartmanna Schedla to jeden z największych późnośredniowiecznych bestsellerów, kompendium wiedzy o ówczesnym świecie i jego historii od chwili stworzenia. O dziele tym opowiada Emma C. DeJong, dla której stało się ono punktem wyjścia do badań nad początkami drukarstwa. 


Omówienie „Kroniki” wraz z zestawieniem bibliograficznym: https://www.historisches-lexikon-bayerns.de/Lexikon/Schedelsche_Weltchronik

sobota, 10 sierpnia 2019

Dedykacja Francisca Palla dla Antoniego Mączaka

Nadbitka tekstu rumuńskiego mediewisty Francisca Palla z dedykacją dla Antoniego Mączaka. Nadbitkę tę nabyłem kilka lat temu na Allegro wraz z innymi materiałami, które - jak się później zorientowałem - należały niegdyś do księgozbioru Profesora Antoniego Mączaka. Było to dla mnie odkrycie tym ważniejsze, iż uważam A. Mączaka za jednego z moich mistrzów, choć nigdy nie spotkałem go osobiście. Jego książki jednakże wywarły duży wpływ na moją drogę naukową.

Więcej dedykacji w albumie "Habent sua fata libelli". 

Dedykacja Brygidy Kürbis dla Tadeusza Manteuffla

Kronika Wielkopolska, wyd. B. Kürbis, Warszawa 1970 („Pomniki Dziejowe Polski”, seria II, tom VIII)

Dedykacja Brygidy Kürbis dla Tadeusza Manteuffla. Książkę tę po Profesorze Manteufflu odziedziczył Profesor Edward Potkowski. Obecnie stanowi moją własność.

Warto zwrócić uwagę, iż już 1970 r. Brygida Kürbis pisała o sobie "wydawczyni". Jest to ciekawy przyczynek do dyskusji na temat żeńskich form stanowisk i zawodów.

Więcej dedykacji w albumie "Habent sua fata libelli".