środa, 5 października 2016

Birmański parabaik



Parabaik jest formą birmańskiej książki rękopiśmiennej, sporządzanej na liściach palmowych (lub korze drzew) składanych w harmonijkę. Co ciekawe, parabaiki tworzono w Birmie do końca XX wieku.

Ilustracje przedstawiają typowy parabaik z tekstami zaklęć oraz instrukcjami wykonywania tatuażu. Źródło: http://www.barnum-review.com/portfolio/a-burmese-magic-manual/

niedziela, 25 września 2016

Co napisał Sokrates?

Profesor Longin Pastusiak w najnowszej "Polityce" (39 (3078), 21.09-27.09.2016) tym razem prezentuje się jako znawca autorów starożytnych.

piątek, 23 września 2016

Ewangelie Garimy

Badania naukowe wykazały, że ten pergaminowy rękopis powstał pomiędzy 330 a 650 rokiem (pergamin jednego z tomów datuje się na lata 390-570, drugiego zaś 550-660). Prawdopodobnie jest to zatem najstarszy na świecie zachowany kodeks z tekstami chrześcijańskimi. Oprawę Ewangelii Garimy I uważa się za najstarszą znaną wciąż przymocowaną do bloku kodeksu.

Ewangelie zapisane zostały etiopskim językiem Aksumitów. Manuskrypt, przechowywany w klasztorze Abuna Garima w górach północnej Etiopii, do niedawna pozostawał nieznany. Dopiero w latach 50. XX wieku odnalazł go brytyjski historyk sztuki. Kodeks ten ma wielką wartość artystyczną jako wspaniały przykład etiopskiej sztuki malarstwa książkowego.

sobota, 3 września 2016

Humanistyka z widokiem na Uniwersytet


Od dobrych kilku lat polskie środowisko akademickie żyje w stanie ciągłych reform, zmian, w płynnej rzeczywistości. Nieustanne reformy i reformy reform nakładają się na inne, niekorzystne dla nas, a dające się zaobserwować w ciągu ostatniego ćwierćwiecza zjawiska społeczne, takie jak upadek autorytetów (nie tylko profesorów uniwersyteckich) i zaburzenie relacji mistrz-uczeń (będące także wynikiem biurokratyzacji Uniwersytetu), ogólna zmiana systemu wartości, próby przeformułowania roli Akademii czy też ostatnio niż demograficzny. Jednym ze źródeł problemów zarówno samej humanistyki, jak i Akademii w ogóle, jest ponadto brak jedności środowiska naukowego (nawet w ramach jednej dyscypliny), niezrozumienie, a czasami wręcz może wrogość panująca pomiędzy poszczególnymi dyscyplinami, zwłaszcza pomiędzy humanistami a przyrodnikami. Już w latach pięćdziesiątych XX w. Charles Percy Snow rozpoczął dyskusję o pęknięciu pomiędzy dwoma kulturami: humanistyczną i naukową (Ch.P. Snow, Dwie kultury, Warszawa 1999. Zob. też A.K. Wróblewski, Co zrobić z wieżą Babel?, „Rocznik Towarzystwa Naukowego Warszawskiego” 72 (2009), druk 2010, s. 5-21). Podział ten jednak jest kwestionowany (M. Heller, S. Krajewski, Czy fizyka i matematyka to nauki humanistyczne?, Kraków 2014), wzniesiony między nimi mur podmywany jest z obu stron, a co więcej, istnieją pewne dyscypliny integrujące. Na konieczność integracji, zaszycia tego pęknięcia, wskazują również w pewnym stopniu prowadzone przeze mnie studia nad dziejami komunikacji społecznej, a także moje doświadczenia dydaktyczne. Problem jednak w tym, że nie sposób parametryzować nauk ścisłych i humanistycznych według tych samych kryteriów, a administracyjne próby wtłoczenia różnych dziedzin wiedzy w jeden schemat prowadzą do erozji nauki. 

piątek, 2 września 2016

P. Nowak, Hodowanie troglodytów



Książka Piotra Nowaka, filozofa konserwatywnego, rozpoczyna się filipiką skierowaną przeciwko ministrom nauki w rządach Platformy Obywatelskiej oraz liberalizmowi – pojmowanemu opacznie chyba w sposób celowy, ponieważ trudno uwierzyć, żeby profesor filozofii nie znał rzeczywistego znaczenia tego pojęcia. Barbarze Kudryckiej oraz Lenie Kolarskiej-Bobińskiej przypisuje iście diaboliczne pobudki, a ich działalność według niego miała na celu doprowadzenie do całkowitego upadku polskiej nauki, a w dalszej konsekwencji, jak należy przypuszczać, Narodu. Postępowanie ministrów bowiem „zgadza się z kierunkiem zmian mających charakter globalny – jest nim konsekwentne osłabianie instynktu wolnościowego” i ostateczne odebranie Narodom wolności za Judaszowe srebrniki

(Na marginesie tylko, aby uczynić zadość rzetelności sprawozdania, zaznaczyć należy, że jeśli chodzi o politykę, to mocno obrywa się tu także drugiej stronie sceny politycznej. Piotr Nowak pisze bowiem: „Panaceum na niesprawiedliwość stanowi powszechna redystrybucja dóbr. Pytanie, jak ją przeprowadzić bez wywoływania wojny domowej. ‘Łatwo zjednać sobie pokrzywdzonych dla tego projektu, nietrudno też skłonić biedotę do uczestnictwa w planie podziału dóbr’ – zauważa nie bez racji Allan Bloom”. Co na to twórcy programu 500+? Opozycja podkreśla, że za owe przysłowiowe już pięćset złotych lud sprzedał swoją wolność. Zatem „osłabianie instynktu wolnościowego”, które tak bardzo martwi filozofa, pełną parą realizowane jest przez obecny rząd. To jednak dla naszych rozważań kwestia uboczna.)

czwartek, 18 sierpnia 2016

Godzinki Farnese

Kardynał Alessandro Farnese, wnuk papieża Pawła III, zlecił wykonanie zdobień malarskich zamówionego przezeń rękopisu, znanego obecnie jako Godzinki Farnese, jednemu z najwybitniejszych malarzy epoki, Giulio Clovio. Artysta poświęcić miał na realizację zlecenia aż dziewięć lat (1538-1546). Spod jego pędzla wyszło 26 całostronicowych miniatur oraz zdobienia 37 stron z tekstem.

W kompozycji Clovio opowieści biblijne przeplatają się z przekazami apokryficznymi. Zarówno jedne, jak i drugie umieszczone zostały w wysmakowanych bordiurach architektonicznych, w których znalazły się nagie, zmysłowe postaci ludzkie, maski oraz girlandy kwiatów. Dzieło to trudno zatem uznać za podporządkowane wymaganiom biblijnej poprawności czy też religijnej ortodoksji, niemniej dzięki znakomitej pracy artysty powstał najsłynniejszy dziś kodeks pochodzący z okresu późnego renesansu włoskiego. Sam zaś Giulio Clovio chwalony był przez Giorgio Vasariego jako najwybitniejszy malarz książkowy wszystkich czasów.

Ilustracje: Wikimedia Commons. Album: https://www.facebook.com/ohistorii/photos/?tab=album&album_id=668024743361186