Nowość,
bardzo ładnie wydana, w twardej oprawie, na dobrym papierze i ze
świetnymi ilustracjami i mapkami (co jest zdecydowanie atutem tej
książki). Tekst na poziomie bardzo popularnym czy wręcz potocznym,
napisany ze szczególnym temperamentem, z dużą dozą ironii i rubasznego
poczucia humoru oraz odniesieniami do elementów współczesności (np.
„ciemny lud wszystko kupi”). Zdarzają się błędy merytoryczne (np. Egipt w
epoce napoleońskiej nie był już od prawie 300 lat państwem mameluckim)
czy literówki (np. marka amerykańskich samochodów terenowych to Hummer,
nie Hammer). Są też swego rodzaju dziwactwa czy anachronizmy językowe –
Kantorysiński wielokrotnie pisze „zaoczyć” zamiast „zobaczyć”. Z drugiej
strony Autor odnosi się krytycznie do pewnych teorii czy eksperymentów,
o których wiemy, że były niewiarygodne, jednak do dziś często są
bronione (np. wyprawa Thora Heyerdahla). Całość czyta się dość dobrze,
więc jednak raczej na plus.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz