piątek, 18 marca 2022

C. Fletcher, Piękno i terror. Alternatywna historia włoskiego renesansu


Będę szczery: obawiałem się, że ta książka jest kolejną stereotypową historią szesnastowiecznej Italii, jakich powstały już całe kopy i że – poza pewnymi szczegółami – nie dowiemy się z niej niczego nowego, jeśli wcześniej przeczytaliśmy choćby tuzin opracowań na ten temat. Szczęśliwie, tak jednak nie jest. To barwna opowieść o Italii głównie pierwszej połowy XVI stulecia, bardzo sprawnie skonstruowana, o niezaprzeczalnej wartości informacyjnej. Mogę tę książkę polecić z czystym sumieniem.


Natomiast zgodnie z oczekiwaniami, sam tytuł jest zwykłym chwytem marketingowym. Deklarowana „alternatywność” spojrzenia dotyczy bodaj jedynie tego, że włoski renesans opisywany jest jako zjawisko uwikłane w wojnę. To jednak trudno uznać za podejście rzeczywiście nowatorskie.

Co do usterek tego wydania, to trzeba zwrócić uwagę na otwierającą książkę mapę, przedstawiającą Europę w 1527 r. Grafik wydawnictwa mapę tę przerabiał, jednak swego dzieła nie ukończył. Dzięki temu między „państwami niemieckimi” a Francją mamy krainę pod nazwą „Low Countries”, a na południe od niej „Savoy” wciśnięte między Francję, Mediolan i Konfederację Szwajcarską.

C. Fletcher, Piękno i terror. Alternatywna historia włoskiego renesansu, Warszawa 2022


wtorek, 8 marca 2022

Stand with Ukraine

Autorem tej grafiki jest ukraiński artysta Mychajło Skop, tworzący ilustracje do gry planszowej Deus lo Vult
 

Źródło: https://www.facebook.com/deuslovultgame/photos/a.263582721075889/1154695788631240/

Toruński rękopis (najprawdopodobniej) zostaje w Polsce


Rada Wydziału Dziennikarstwa, Informacji i Bibliologii UW przyjęła uchwałę dotyczącą projektu ustawy w sprawie przekazania rządowi węgierskiemu rękopisu Naldusa Naldiusa ze zbiorów Książnicy Kopernikańskiej w Toruniu. Tekst uchwały: https://dokumenty.uw.edu.pl/dziennik/DWDiB/Lists/Dziennik/monitor.aspx?ID=681

Jak napisał mi Prof. Arkadiusza Wagnera z UMK: "Nadmienię tylko, z niemałą satysfakcją i radością, że na dzień dzisiejszy sprawa Korwina wydaje się zamknięta: nie dosyć, że oprócz działań w Sejmie i Senacie RP interweniował prymas Polak, program jednoznacznie po naszej stronie nakręciła Telewizja Trwam, a także pojednawcze pismo wystosowała ambasador Węgier, to jeszcze dziś dowiedziałem się, że ekspertyzę miażdżącą rządową koncepcję przekazania kodeksu Orbanowi opublikowali prawnicy z... Ordo Iuris (!)". Oby to był happy end.

niedziela, 6 marca 2022

Drukowanie Wikipedii

 

Nie wiem, czy zauważyliście Państwo pewien trend w tworzeniu książek popularnonaukowych, polegający na składaniu ich z haseł z Wikipedii. W związku z prowadzonymi obecnie badaniami natknąłem się na dwie takie perełki. Obie wydano w 2011 r. i są dziełem niejakiego S.B. Jeffreya. Pierwsza z nich to “The Italian Renaissance and the Italian Wars from 1494 to 1559”, druga natomiast: „A Brief Military History of France: The Italian Wars and the French Wars of Religion”. Okładki obu tych dzieł ostrzegają: „Edited (…) from high quality Wikipedia articles”. W ich opisie natomiast czytamy: „Project Webster represents a new publishing paradigm, allowing disparate content sources to be curated into cohesive, relevant, and informative books. To date, this content has been curated from Wikipedia articles and images under Creative Commons licensing, although as Project Webster continues to increase in scope and dimension, more licensed and public domain content is being added. We believe books such as this represent a new and exciting lexicon in the sharing of human knowledge”. Obie dostępne są w postaci papierowej i u polskiego dystrybutora można je nabyć za jedyne 115,75 zł za sztukę.
 
Tego rodzaju wyroby książkopodobne produkuje (produkowała?) firma nazywająca się Webster’s Digital Services. Jak podliczył w 2012 r. na swoim blogu Lawrence Person, firma ta wydała nie mniej niż 907 (tyle było wówczas dostępnych na Amazonie!) książek podpisanych nazwiskiem Elizabeth Dummel (https://www.lawrenceperson.com/?p=8502) (chciałbym zobaczyć jej indeks H). 
 
WDS nie był ani pierwszy, ani jedyny. Proceder ten rozwijali także inni pseudo-wydawcy. Może jednak to jest jakiś sposób na punktozę i parametryzację?

sobota, 5 marca 2022

F. Kubiaczyk, Cesarz Karol V

Uzależnienie emocjonalne? Toksyczny związek? Jakie wzajemne więzi istniały pomiędzy cesarzem Karolem V a królem Francji Franciszkiem I?

Ten ciekawy problem z pogranicza historii i psychologii historycy rozważali już od XVII wieku. Biorąc pod uwagę opracowania dostępne w języku polskim, najobszerniej zagadnienie to opisywał Manuel Fernández Álvarez w książce Cesarz Karol V (Warszawa 2003). Podobna analiza znajduje się także w książce Filipa Kubiaczyka (Cesarz Karol V. Klęska polityki, triumf idei, Oświęcim 2017, s. 146-154). W mojej ocenie jednak podsumowanie to z różnych względów jest niezbyt trafne.

Wyraźnie dostrzegalne jest, że sympatia historyka zdecydowanie ulokowana jest po stronie bohatera jego monografii, co widać np. w cytacie: „Karol V uosabia klasyczne myślenie o polityce jako realizacji dobra wspólnego. W takim ujęciu polityka ma wymiar jednoznacznie pozytywny etycznie. Franciszek I natomiast wyraża nowożytny sposób uprawiania polityki, która nie jest już wyłącznie domeną dobra, lecz staje się areną walki o zdobycie i utrzymanie władzy. Teraz najważniejsza staje się skuteczność, a zapewnić ma ą zasada «cel uświęca środki»”. Subiektywizm, na który nie powinni pozwalać sobie autorzy rozpraw naukowych, niekorzystnie odbija się na prezentowanych interpretacjach.

Filip Kubiaczyk nie rozumie należycie roli politycznej, jaką w XVI-wiecznej Europie odgrywała osmańska Turcja. Pisze on, iż sojusz króla Francji z Imperium Osmańskim łamał „tradycje chrześcijańskiej Europy”. Nie jest to ocena uzasadniona, co wyjaśniam w swojej książce o wojnach włoskich. Niecelna wydaje się również ocena panowania Franciszka I, którego, według tegoż autora, „aspiracje do hegemonii wynikały z myślenia o Francji jako imperium, które nie musi uznawać żadnej najwyższej władzy świeckiej”. Sądzę, że konflikt walezyjsko-habsburski lepiej można zrozumieć i opisać spoglądając nań w kontekście „pułapki Tukidydesa” niż przykładając do niego wybierane arbitralnie miary etyczne.

W sumie jest to dość interesująca książka, ale nie pozbawiona poważnych mankamentów.
 
F. Kubiaczyk, Cesarz Karol V. Klęska polityki, triumf idei, Oświęcim 2017

K. Brandi, Cesarz Karol V

Z praktyk wydawniczych polskich wydawców komercyjnych.


W 2016 r. oświęcimskie Wydawnictwo Napoleon V opublikowało polski przekład biografii cesarza Karola V pióra niemieckiego historyka Karla Brandiego. Jest to jedno z podstawowych opracowań tematu, ale nie do tego chciałbym się odnieść w tym wpisie. Chodzi bowiem o dwie kwestie edytorskie. Po pierwsze, czytelnik tej książki nie dowie się, jaka edycja stanowiła podstawę przekładu. Dzieło powstało oryginalnie w języku niemieckim, zaś jego polski tłumacz, Miłosz Młynarz, na swoim profilu w serwisie LinkedIn pisze o sobie tak: „Biegle znam rosyjski i angielski, podstawowo na razie francuski, szwedzki, czeski, słowacki, norweski i włoski”. Ani słowa o niemieckim. Mamy więc podstawy obawiać się, że otrzymaliśmy przekład przekładu (prawdopodobnie angielskiego). Po drugie zaś, pierwsze wydanie dzieła Brandiego ukazało się osiemdziesiąt lat temu (Kaiser Karl V. Werden und Schicksal einer Persönlichkeit und eines Weltreiches. 2 Bände, Bruckmann, München 1937-1941). Tej informacji jednak wydawca niestety również nie podaje. Jestem przekonany, że dobrą praktyką jest informowanie czytelnika, czy opracowanie, które bierze do ręki, reprezentuje aktualny stan badań, czy też jest to książka przynajmniej częściowo zdezaktualizowana. Napoleonie, nie bądź Pietruszczakiem!

Zdaję sobie sprawę, że podobny zarzut można postawić wydaniu mojego przekładu „Księcia Witolda” Karla Heinla, niemniej ze swej strony starałem się informować czytelnika, kim był autor tej książki i kiedy ona powstała. Tym goręcej jednak apeluję do wydawców o wdrażanie dobrych praktyk.
 
K. Brandi, Cesarz Karol V. Powstanie światowego imperium, Oświęcim 2016