Nowość,
bardzo ładnie wydana, w twardej oprawie, na dobrym papierze i ze
świetnymi ilustracjami i mapkami (co jest zdecydowanie atutem tej
książki). Tekst na poziomie bardzo popularnym czy wręcz potocznym,
napisany ze szczególnym temperamentem, z dużą dozą ironii i rubasznego
poczucia humoru oraz odniesieniami do elementów współczesności (np.
„ciemny lud wszystko kupi”). Zdarzają się błędy merytoryczne (np. Egipt w
epoce napoleońskiej nie był już od prawie 300 lat państwem mameluckim)
czy literówki (np. marka amerykańskich samochodów terenowych to Hummer,
nie Hammer). Są też swego rodzaju dziwactwa czy anachronizmy językowe –
Kantorysiński wielokrotnie pisze „zaoczyć” zamiast „zobaczyć”. Z drugiej
strony Autor odnosi się krytycznie do pewnych teorii czy eksperymentów,
o których wiemy, że były niewiarygodne, jednak do dziś często są
bronione (np. wyprawa Thora Heyerdahla). Całość czyta się dość dobrze,
więc jednak raczej na plus.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą historia geografii. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą historia geografii. Pokaż wszystkie posty
sobota, 28 marca 2026
czwartek, 30 października 2025
D. Mask. Adresy. Co mówią nam o tożsamości, statusie i władzy
Adres może być narzędziem przemocy symbolicznej lub manipulacji. Odmowa jego posiadania jest wyrazem buntu przeciwko aparatowi państwa. A ten z kolei z dużym wysiłkiem nadawał ulicom w miastach nazwy, a domom numery po to, żeby skuteczniej kontrolować obywateli, ale także po to, by sprawniej im pomagać.
Jak nadać adresy rozwalającym się budom w slumsach, których nie sposób nazwać domami? Jak zaplanować miasto i opracować jego mapę? Jak dzięki planom miast zapobiegać epidemiom chorób zakaźnych?
Poznajcie fascynującą historię adresów. Jest to świetna, dająca do myślenia opowieść reportersko-historyczna. Deirdre Mask wędruje przez miasta (ale też głęboką prowincję) Ameryki, Europy i Azji dociekając, w jaki sposób organizowana jest zamieszkała przez ludzi przestrzeń.
piątek, 1 lipca 2016
Claudius Clavus, Mapa Północy (1424-1427)
Claudius Clavus, Mapa Północy (1424-1427), pierwsza
znana mapa, na której przedstawiono Grenlandię.
Mapa odkryta została w 1835 r. w
bibliotece miejskiej w Nancy, w rękopiśmiennej kopii Geografii Ptolemeusza, należącej niegdyś do kardynała Guillaume
Fillastre. Twórca tej mapy, duński duchowny, zaznaczył miejscowości należące do
Kościoła.
Reprodukcja, za zgodą Bibliothèque municipale w
Nancy: Kirsten Andresen Seaver, Saxo meets Ptolemy: Claudius Clavus and the ‘Nancy
map’, „Norsk Geografisk Tidsskrift - Norwegian Journal of Geography”, 67
(2013), nr 2.
sobota, 2 kwietnia 2016
Rzecz o różnych sposobach postrzegania rzeczywistości
Dalej podobnie.
Ekspert 1 chwali: „Planowane badania wpisują się w trwający do trzech
dziesięcioleci zwrot przestrzenny w badaniach humanistycznych,
zainicjowany przez Geokrytykę Westphala. We wniosku bardzo jasno zostały
wyznaczone cele, które zamierza osiągnąć Kierownik projektu”. Ekspert 2
natomiast gani: „Trudno mówić o poziome NAUKOWYM badań, skoro ich
wynikiem ma być - jak wynika z planu badań - przygotowanie katalogu”.
Ekspert 1: „Przedstawiony przez prof. Tafiłowskiego projekt jest
nowatorski na gruncie polskim i międzynarodowym. Rezultaty projektu mogą
rzucić nowe światło na sposób samo identyfikowania się męskich elit
dawnej Rzeczypospolitej poprzez wiedzę geograficzną. Pomysł na badania
jest niezwykle ciekawy, ponieważ prof. Tafiłowski skupi się nie tyle na
analizie tekstów geograficznych, lecz na funkcjonowaniu druków
geograficznych wśród polskich humanistów. Podobne projekty nie były
prowadzone ani za granicą, ani w Polsce”.
Ekspert 2: „Jeśli- jak
wynika z planu badań - efektem finalnym projektu jest katalog - to
projekt nie ma charakteru badawczego. Jeśli monografia - jak wynika z
kosztorysu i opisu skróconego - to na podstawie materiału, który KP chce
zestawić i poddać analizie, zbyt wąskiego do przewidywanych wniosków -
celów projektu - jej wpływ na rozwój dyscypliny będzie znikomy i
sprowadzi sie do informacji o jednym z typów materiału źródłowego,
bdącym skladnikiem do rekonstrukcji historycznej świadomości
geograficznej” (pisownia oryginalna).
Specyfiką nauk
humanistycznych jest to, że wyniki badań mogą być różnie oceniane w
zależności od subiektywnego podejścia recenzenta. Byłoby naiwnością
oczekiwać, że moje pomysły naukowe będą wzbudzać powszechny entuzjazm.
Wydawałoby się jednak, że mam prawo oczekiwać, szczególnie od ekspertów
NCN, ich rzetelnej oceny. Decyzję o nieprzyznaniu projektowi
finansowania przyjmuję z pokorą, nie zgadzam się jednak na to, by
eksperci zatrudniani przez państwową instytucję naukową wyrażali swoje
opinie z jawnie złą wolą i wrogością, pisząc je w dodatku – sądząc po
ilości błędów („efelkem finalnym”, „rezuultatem” itd.) – na kolanie.
Jeden z ekspertów potrafił wskazać zarówno dobre strony ocenianego
projektu, jaki i jego braki. Ze wskazówek, których udzielił w swojej
opinii, skorzystam w dalszych badaniach i jestem za nie wdzięczny. Drugi
z nich natomiast nie miał do powiedzenia nic konstruktywnego, skupiając
się całkowicie na negacji projektu i wyrażaniu lekceważenia dla mojego
dotychczasowego dorobku naukowego (zaatakował przy okazji także
czasopisma i wydawnictw publikujące moje teksty, co jest piramidalnym
absurdem), nawet nie starając się w jakikolwiek sposób uzasadnić swojej
oceny. Opinia taka, pozbawiona rzeczowej konkluzji, jest całkowicie
nieprzydatna dla wnioskodawcy. W tym kontekście pytaniem otwartym
pozostaje kwestia, jaka jest rola ekspertów NCN w ocenianiu składanych
do programu wniosków i tego, jak oni sami ją rozumieją – czy mają być
jedynie lożą szyderców, czy też ciałem dokonującym rzetelnej,
merytorycznej oceny wniosków o finansowanie badań naukowych. Należałoby
także zapytać, czy osoby otwarcie kierujące się emocjami, nie zaś
względami rzeczowymi, powinny pełnić tak odpowiedzialne funkcje,
decydując nie tylko o rozdziale pieniędzy, ale de facto również o
możliwościach rozwoju naukowego innych badaczy.
piątek, 30 października 2015
Grand Tour
Publikacja dostępna gratis online - must have dla historyków
zajmujących się problematyką podróżowania w średniowieczu i epoce
nowożytnej:
Rainer Babel, Werner Paravicini (Hg.): Grand Tour.
Adeliges Reisen und Europäische Kultur vom 14. bis zum 18. Jahrhundert.
Akten der internationalen Kolloquien in der Villa Vigoni 1999 und im
Deutschen Historischen Institut Paris 2000 (Beihefte der Francia, 60),
Ostfildern (Thorbecke) 2005
piątek, 12 grudnia 2014
L. Bergreen, Poza krawędź świata
Pasjonująca
opowieść o wyprawie Ferdynanda Magellana, portugalskiego żeglarza,
odkrywcy i podróżnika, który w służbie króla Hiszpanii Karola I (cesarza
Karola V Habsburga) podjął się odkrycia zachodniej drogi do leżących na
wschodzie Wysp Korzennych. Konieczność taka wynikała z ustanowionego na
mocy traktatu z Tordesillas podziału świata i nowo odkrywanych lądów
pomiędzy Portugalię a Hiszpanię.
Narracja
przeplatana jest wiadomościami na temat wątków obocznych z zakresu
historii, geografii czy nauk przyrodniczych i dodatkowymi wyjaśnieniami,
które mogą być przydatne dla lepszego zrozumienia całości, choć czasem
autor zbytnio upraszcza lub wręcz się myli, co prostuje redakcja
polskiego wydania. Wyprawa, którą zorganizował i kierował Magellan, jako
pierwsza w dziejach opłynęła dookoła kulę ziemską. Trwający trzy lata
rejs o niezwykłym znaczeniu historycznym, przyniósł jednak także wiele
cierpienia i tragedii jego uczestnikom (z około 260 ludzi powróciło do
Hiszpanii tylko 18) oraz wielu „tubylcom”.
Kim jednak był sam Magellan,
który zginął w bezsensownie sprowokowanej przez siebie bitwie z
mieszkańcami wyspy Mactan: geniuszem czy szaleńcem? Tyranem i zdrajcą,
czy wizjonerem i bohaterem? Czy źródłem jego oszałamiających sukcesów
była wiedza, intuicja, iskra boża, czy tylko zwykły łut szczęścia? Czy
powodzenie spowodowało u niego zaburzenia psychiczne, które ostatecznie
doprowadziły do klęski, czy też nakręcanie spirali wydarzeń było
nieuniknioną koniecznością? To czytelnik musi ocenić sam.
Laurence Bergreen, Poza krawędź świata : opowieść o Magellanie i jego przejmującym grozą rejsie dookoła Ziemi, Rebis, Poznań 2014
piątek, 14 marca 2014
J. Tyszkiewicz, Geografia historyczna
W
lutym br. ukazał się czwarty tom z publikowanej przez Wydawnictwo DiG serii
nowych podręczników nauk pomocniczych historii (poprzednie to Demografia Rzeczypospolitej przedrozbiorowej
Cezarego Kuklo (2009), Zaproszenie do osmanistyki Dariusza Kołodziejczyka (2013) oraz Kostiumologia polska Anny Sieradzkiej (2013)). Tym razem
otrzymaliśmy Geografię historyczną
pióra Profesora Jana Tyszkiewicza.
Autor
tego dzieła stanął przed ogromnym wyzwaniem, zdając sobie oczywiście z tego sprawę
i dając temu wyraz w słowach, iż „nawet kilkusetstronicowe opracowanie nie może
objąć i wyczerpać problematyki; trzeba ją więc ograniczyć do kręgu
środkowoeuropejskiego i przede wszystkim materiału oraz rozważań związanych z
dziejami Polski i krajów sąsiednich (…) Przewidziane jest zresztą odrębne
opracowanie dotyczące kartografii historycznej”. Być może jest to jedna z
przyczyn, dla których, jak już wcześniej podkreślałem,
wciąż brakuje nam tego typu opracowań, a stan badań w zakresie geografii i
kartografii historycznej nadal uznawać trzeba za niewystarczający. Tego typu
konkluzja znajduje się również w książce Jana Tyszkiewicza.
czwartek, 2 stycznia 2014
U. Eco, Historia krain i miejsc legendarnych
Każda
książka pióra Umberto Eco, jednego z najsłynniejszych współczesnych naukowców i
pisarzy, niezależnie czy to powieść, czy też dzieło popularnonaukowe, staje się
przebojem wydawniczym. Poznańskie wydawnictwo Rebis, od lat już z niezłym
powodzeniem popularyzujące historię, za co należą mu się szczere wyrazy
uznania, wydało właśnie kolejną jego książkę (po Szaleństwie katalogowania, Historii
brzydoty i Historii piękna) z
dziedziny historii sztuki – Historię
krain i miejsc legendarnych.
Jak
na wstępie wyjaśnia sam Autor, „książka ta poświęcona jest krainom i miejscom
legendarnym. Krainom i miejscom, gdyż czasem chodzi tu o prawdziwe kontynenty,
jak Atlantyda, innym razem o miejscowości, zamki, a nawet (jak w przypadku
Baker Street Sherlocka Holmesa) mieszkania. (…) W tej książce interesować nas
będą krainy i miejsca, które obecnie lub w przeszłości przyczyniały się do
tworzenia chimer, utopii i iluzji, ponieważ wielu ludzi naprawdę wierzyło, że
teraz lub dawniej w jakimś miejscu na ziemi rzeczywiście istniały”. Eco dodaje
tu jeszcze kolejne kategorie – miejsca legendarne, które kiedyś mogły istnieć
rzeczywiście (jak Atlantyda, choć to akurat wydaje mi się niezbyt prawdopodobne);
miejsca, których istnienie jest wątpliwe i wreszcie takie, które są jedynie
wytworem literackiej wyobraźni. Są miejsca prawdziwe, które obrosły legendą i
takie, które tylko przez legendy zostały powołane do życia. I choć Eco wspomina
tu o biblijnym raju, to pomija istotną kategorię zaświatów, które też miały
swoją geografię, które istniały przez całe tysiąclecia w wyobrażeniach różnych
kultur i które uznawane były za świat równie realny jak przestrzeń dająca się bezpośrednio
doświadczyć fizycznie.
czwartek, 28 listopada 2013
J. A. Wendt, Skarby kartografii
Istniejące
od ponad pół wieku wydawnictwo Arkady specjalizuje się w publikacji leksykonów
i albumów, z których moje ulubione dwa to wydane przed około dziesięciu laty Panorama średniowiecza Roberta Bartletta
oraz Panorama renesansu Margaret
Aston. Obecnie do mojej biblioteki z satysfakcją włączam wspaniały tom Historii kartografii autorstwa profesora
Uniwersytetu Gdańskiego Jana Andrzeja Wendta.
Jest
to publikacja tym cenniejsza, że w polskiej nauce historia geografii i
kartografii nie cieszą się zbyt dużym zainteresowaniem. Istnieje w tym zakresie
kilka prac profesora Stanisława Alexandrowicza, jak Kartografia Wielkiego Księstwa Litewskiego od XV do połowy XVIII wieku (Warszawa 2012), Polonia : atlas map z XVI-XVIII wieku
(Warszawa 2005) czy Rozwój kartografii
Wielkiego Księstwa Litewskiego od XV do połowy XVIII wieku (Poznań 1989). Wymienić
można dawniejsze prace Bolesława Olszewicza, Karola Buczka czy Franciszka
Bujaka, z nowszych natomiast Adama Krawca Ciekawość świata w średniowiecznej Polsce : studium z dziejów geografii kreacyjnej, Wydawnictwo Naukowe UAM, Poznań 2010,
a do tego jeszcze świetny album, wydany przez Bibliotekę Narodową w Warszawie,
towarzyszący wystawie Świat Ptolemeusza:
włoska kartografia renesansowa w zbiorach Biblioteki Narodowej (Warszawa
2012). Reprodukcje Ptolemeuszowych map poprzedzone zostały uwagami na temat
kartografii i geografii starożytnej i renesansowej. Pozycja ta jest szczególnie
godna polecenia. Wspomnijmy wreszcie o ukazujących się ostatnio opisach podróży
i pielgrzymek oraz tomach studiów poświęconych staropolskiej ciekawości świata.
Mimo to jednak stwierdzić trzeba, że polski stan badań nad geografią i
kartografią historyczną wciąż nie jest zadowalający. Bibliografia dołączona do
opracowania J. A. Wendta liczy zaledwie 27 pozycji, z czego część to publikacje
zagraniczne.
piątek, 14 czerwca 2013
A. Krawiec, Ciekawość świata w średniowiecznej Polsce : studium z dziejów geografii kreacyjnej
Problematyka staropolskiej
ciekawości świata nieustannie wzbudza zainteresowanie badaczy. Literatura przedmiotu jest dość obfita i tytułem przykładu wymienić mogę jedynie najnowsze wydawnictwa: Kazimierza
Maliszewskiego W kręgu staropolskich
wyobrażeń o świecie (Lublin 2006) oraz dwa tomy Staropolskiego oglądu świata - Rzeczpospolita między okcydentalizmem a
orientalizacją (Toruń 2009).
To zainteresowanie Orientem było szczególnie silne w okresie nowożytnym, o czym wszyscy wiemy choćby z lektury
Trylogii Henryka Sienkiewicza. Ale
Orient fascynował również w średniowieczu. Na wschodzie miało znajdować się
królestwo księdza Jana, tam znajdowały się egzotyczne Indie zamieszkiwane przez
monstrualne ludy, stamtąd wreszcie przybywali najeźdźcy stanowiący śmiertelne
niebezpieczeństwo (Mongołowie, Tatarzy). I takie właśnie informacje, m.in. na
temat przedstawień Orientu w średniowiecznej Polsce, chcielibyśmy odnaleźć w
książce Adama Krawca. Czy oczekiwania te zostają spełnione? Przekonamy się za
chwilę.
Subskrybuj:
Posty (Atom)








