piątek, 21 grudnia 2018

Lista wydawnictw naukowych

„Pozwolę sobie zachęcić z całego serca, aby ci wszyscy uczeni, którym zależy na istnieniu i dobru humanistyki, zaapelowali wspólnie do premiera Mateusza Morawieckiego i prezesa Jarosława Kaczyńskiego, który autoryzował tę katastrofalną – jeszcze raz to podkreślę – dla polskiej humanistyki reformę, aby odstąpili przynajmniej od szaleńczego pomysłu stworzenia urzędniczej listy wydawnictw naukowych, od której odcięte zostaną pozostałe wydawnictwa. Brońmy wolności myśli!”.

Autorem tego apelu jest konserwatywny historyk, prof. Andrzej Nowak, publikujący m.in. w "Gościu Niedzielnym", "Gazecie Polskiej" czy "W sieci".

Z powodu kolejnych "reform" sytuacja, w jakiej znajduje się polska humanistyka, jest coraz bardziej tragiczna. Czy nauki humanistyczne to przetrwają?

poniedziałek, 10 grudnia 2018

Katalog okrętów

fot. Archiwum Ilustracji WN PWN SA © Wydawnictwo Naukowe PWN
„Czy mówi coś Panu sformułowanie Katalog okrętów?” – takie pytanie zadałem na egzaminie doktorantowi, który w swojej wypowiedzi zahaczył o problemy kultury oralnej, opatrując ją w całości etykietką retoryki i stwierdzając, że w starożytności cała wiedza przekazywana była przez retorów na agorach. Stwierdzenie tego rodzaju jest oczywiście piramidalnym nieporozumieniem i jako takie trudno mi było pozostawić je bez komentarza. Stąd moje pytanie o Katalog, które miało po pierwsze stanowić wstęp do wyjaśnienia kwestii gatunków wypowiedzi, a po drugie wskazać, w jaki sposób pielęgnowana i przekazywana była wiedza w epoce przedpiśmiennej.

Doktorant oczywiście nigdy o Katalogu nie słyszał i zdziwiłbym się, gdyby było inaczej. Dlatego też, jak się wydaje, warto o nim przypomnieć.

Katalog okrętów jest kilkusetwierszowym fragmentem drugiej księgi Iliady, który „najczęściej pomija się przy lekturze tej epopei, a w skróconych wydaniach i tłumaczeniach po prostu opuszcza. (…) Jest to zwykłe wyliczenie kilkuset nazw geograficznych i osobowych. Długi i pozornie nudny rejestr, z jakiej to krainy achajskiej, i pod czyją wodzą, ile przybyło okrętów pod Troję”. Pomimo swojej nieatrakcyjnej formy w drugiej połowie XX wieku stał się on „przedmiotem dużego zainteresowania ze strony historyków i filologów”. Zainteresowanie to wzbudza fakt, że „»Katalog okrętów« uznać można za wiarygodne źródło historyczne, przedstawiające autentyczne stosunki polityczne i swego rodzaju mapę miast i państewek Hellady w okresie wojny trojańskiej, czyli, jak się najczęściej przyjmuje, około 1200 roku przed naszą erą. Nietrudno bowiem dostrzec, że rzeczywistość polityczna opisana w tymże fragmencie Iliady znacznie różni się od tej znanej z Grecji okresu klasycznego” [A. Krawczuk, Wojna trojańska : mit i historia, Warszawa 1989, s. 35-46]. W ciągu kilku stuleci dzielących opisywaną rzeczywistość od momentu utrwalenia tekstu epopei na piśmie ta wiedza społeczno-polityczna została zachowana w postaci przekazywanych ustnie pieśni. I to jest fenomen, który zasługuje na naszą uwagę.

niedziela, 9 grudnia 2018

Scythas authores

Scytyjski łucznik (Wikipedia)
W swoich Pamiętnikach Ludwik Tuberon de Crieva (pisałem już o nim kilkakrotnie) zdradza, że w swojej pracy korzystał z dzieł pewnych Scythas authores (autorów scytyjskich). Warto poszukać odpowiedzi na pytanie, kogo miał on na myśli używając tego niejasnego określenia.

Jeden z polskich tłumaczy i wydawców Pamiętników, Piotr Wróbel sugeruje, iż chodziło o pewnych nieokreślonych bliżej kronikarzy osmańskich, których dzieła Tuberon mógł czytać, nie rozwija jednak ani nie uzasadnia swojej hipotezy [P. Wróbel, Dubrownicki benedyktyn Ludwik Tuberon de Crieva (Crijević) i jego zarys dziejów Turcji w pamiętniku politycznym ‘Commentarii de temporibus suis’, „Balcanica Posnaniensia” 21 (2014), s. 54]. Rzeczywiście, Dalmaty znajomość źródeł osmańskich nie ulega wątpliwości, wątpliwe jest natomiast, by były to akurat dawne tureckie kroniki. Sięganie przezeń po źródła informacji pochodzące z Imperium widać dobrze choćby w tej części Pamiętników, w której opisana została wojna druga osmańsko-wenecka (1499-1503). Widać w niej liczne analogie pomiędzy Pamiętnikami a kroniką Oruça.

niedziela, 21 października 2018

Wojna domowa 1918-1921

Nowe spojrzenie na odrodzenie Polski. Niepodległość widziana oczami niemieckiego historyka.

Pierwsza wojna światowa nie zakończyła się w listopadzie 1918 roku. Polska nie odzyskała niepodległości z dnia na dzień, a 11 listopada niewiele różnił się od poprzednich dni. Nikt nie zdawał sobie sprawy, że ta data stanie się symbolem odrodzenia Polski.

Nikt wówczas nie wiedział, gdzie dokładnie jest Polska ani kogo można nazwać Polakami.

Listopad 1918 roku umożliwił powstanie II Rzeczpospolitej, ale był też preludium nowej wojny. Wojny na wielu frontach. Wojny wyniszczającej. Wojny bohaterskiej. Wojny zwycięskiej. Ale też WOJNY DOMOWEJ.

Autor udowadnia, że boje, które toczyła Polska w latach 1918-1921, nie były odosobnionymi incydentami w walce o granice. Wykazuje, że wszystkie były elementami jednej wielkiej wojny domowej, która stworzyła Polskę i Polaków.

Jochen Boehler, Wojna domowa. Nowe spojrzenie na odrodzenie Polski, tłum. Robert Sudół, Znak Horyzont, Kraków 2018

wtorek, 4 września 2018

Wokół konstytucji Nihil novi (1505)

W stronę Radomia


Krótki okres panowania Aleksandra Jagiellończyka (1501-1506) był czasem niezmiernie ważnym dla kształtowania się ustroju państwa polskiego. Zaszły wówczas wydarzenia, które w rezultacie doprowadziły do wykształcenia dwuizbowego sejmu walnego jako organu złożonego z rady królewskiej, czyli Senatu, oraz posłów ziem (nuntii terrarum). Trzecim „sejmującym stanem”, wchodzącym w skład tej struktury, był król. Zasadą wypracowanego modelu władzy państwowej była ścisła współpraca wszystkich trzech stanów w ramach wyznaczonych przez wartość nadrzędną, czyli prawo (które, zgodnie z koncepcją Arystotelesa, uważane było za suwerena Rzeczpospolitej), według ustalonych uprawnień i obowiązków. Proces ten przypieczętowany został konstytucjami sejmu koronacyjnego Zygmunta I z 1507 r. Początek panowania tego władcy był okresem, w którym program szlacheckiej izby poselskiej został przyjęty i zatwierdzony przez monarchę. Osiągnięto kompromis, który stał się początkiem nowej formy ustrojowej – monarchii mieszanej (monarchia mixta).

Szczególne znaczenie w tym procesie przyznać należy dziełu przeprowadzonemu w 1505 r. Podjęto wtedy doniosłą próbę przebudowy systemu państwowego i politycznego Rzeczpospolitej. Dzięki wypracowanej zgodzie stanów udało się dokonać zmian ustrojowych w systemie władzy państwowej i położyć fundament, na którym z czasem wzniesiono gmach Rzeczpospolitej Obojga Narodów. Paradoksalnie warunkiem, który umożliwił zainicjowanie tej przemiany, była słabość władzy monarszej czy też ściślej rzecz ujmując – słabość aktualnego monarchy.

Aleksander Jagiellończyk bowiem przeszedł do historii jako władca słaby, pozbawiony zdolności i charakteru. Ocenę tego władcy u potomnych zdominowała złośliwa charakterystyka kronikarza Macieja z Miechowa. Aleksander był, zdaniem Miechowity, prymitywnym osiłkiem o prostych obyczajach, zupełnie nienadającym się na władcę. Chociaż ocena taka była kąśliwie nieobiektywna i stronnicza, jest jednak faktem, że Aleksander ulegał wpływom silniejszych osobowości.